Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sezon chorobowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sezon chorobowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2024

Powikłania po grypie

 Mati niby z dnia na dzień lepiej się poczuł i powoli temperatura zaczęła spadać, ale przez 2 dni nie mógł chodzić,a nawet stać,tak go nogi bolały i przez 2 dni go nosiliśmy.

Pytałam J, dlaczego młody ma 2 opakowania leku na grypę,to nie wiedział dlaczego?

Kiedy zapytałam, dlaczego ma mniejszą dawkę niż rok wcześniej ( bo rok temu też miał grypę) to też nie wiedział jak to wytłumaczyć.

Kiedy z nóżkami trochę odpuściło, poszliśmy do lekarza do kontroli.

Okazało się, że powinien brać 2 kapsułki 2 razy dziennie,a brał jedną i miał za słabą dawkę.

Plułam sobie w brodę, że nie przeliczyłam dawki .

Pani doktor powiedziała, że ma powikłania pogrypowe i zleciła badania,które to potwierdziły.

Źle mu nie wyszły próby wątrobowe i ma porażenie mięśni .

Dostał magnez i heparegen na wątrobę i musi zostać jeszcze 3 tygodnie w domu,żeby nie miał żadnej styczności z rówieśnikami i czegoś nie załapał,bo ma obniżoną odporność.

Choć czuje się już całkiem nieźle i zaczyna szaleć w domu.



niedziela, 10 marca 2024

Mati znowu jest chory

 Poszedł kilka dni do przedszkola i znowu gorączka i osłabienie,tak mi go szkoda i najgorsza jest ta bezradność.

Dzisiaj mieliśmy sporo spraw do załatwienia,bo impreza mojego Taty,okrągłe 80 urodziny i trzeba było jeszcze sporo rzeczy do lokalu dowieźć.





Ale tak mnie coś tknęło i zrobiłam mu test combo i wyszła mu od razu grypa typu A.

Jacek z nim pojechał na świąteczną opiekę medyczną,żeby jak najszybciej dostał lek od grypy.

Ja sobie zrobiłam i na szczęście nic mi nie wyszło, więc J został z młodym w domu,a ja poszłam na urodziny, choć z tyłu głowy miałam cały czas sto pytań: jak się czuje?

Czy nie gorączkuje?

Czy leki działają?

Czy J nie prześpi i da mu leki o odpowiedniej porze?

Itd.

Z jednej strony fajnie było zobaczyć się z rodziną,a z drugiej chciałam jak najszybciej wrócić do domu.

Czasem nie łatwe są te nasze wybory,bo powinnyśmy być w dwóch miejscach jednocześnie.

Po powrocie od razu go przytuliłam i razem usnęliśmy.



sobota, 23 września 2023

Zachorował

 Myślałam, że chodząc 3 rok do przedszkola, Mati nabył już odporność i nie będzie tyle chorował,ale niestety po 3 tygodniach chodzenia do przedszkola kaszel i katar go pokonał.

Poza tym osłuchowo bez zmian,gorączki nie ma, więc siedzimy w domu i wymyślamy zajęcia, żeby się nie nudzić.

Na początek trochę rysowania po śladzie i wypełnienia ćwiczeń.

Następnie zabawa w parku jurajskim😍



A potem wspólnymi siłami zrobiliśmy zestaw dla króla z klocków clicks.




czwartek, 25 maja 2023

Kontrola u naszej pediatry

 Dzień wcześniej wydzwonilam wizytę i pojechaliśmy. 

Jeszcze przed wyjazdem dałam mu p/ gorączkowe,bo nie chciałam,aby miał bardzo wysoką temperaturę,tym bardziej, że wiadomo, człowiek zapisany na daną godzinę, a może wejść i godzinę później.



No i nie myliłam się,musieliśmy trochę poczekać,bo było lekkie opóźnienie.

Wchodzimy,a Pani doktor mówi, że on jest odwodniony, mierzy mu saturację 93%, więc mówi, że jak na dziecko to nie jest dobrze i ona by nas na szpital wysłała.

Proszę Panią doktor o jakieś leki, bo on tylko p/ gorączkowe bierze.

W ogóle ona mi uświadamia, że na tej kartce informacyjnej ma wpisaną astmę. osłuchuje go, mówi, że rzęzi mu w oskrzelach i lekko niżej, gardło też zainfekowane, ale jeszcze zleci szybkie CRP i mamy wejść z wynikiem.

Wytłumaczyłam mu na czym polega badanie, więc po wyjściu z gabinetu Mati powiedział, że chce iść z Tatusiem i poszedł.


Siedzieli w gabinecie zabiegowym z 10 minut i J mówi, że rośnie Crp i zaraz Pani pielęgniarka przyniesie wynik.

Więc jak nas Pani doktor zawołała, okazało się, że ma wynik ponad 80, stan zapalny, dała antybiotyk , kazała elektrolity dawać, musi pić nawet co 2 minuty po łyku, że cokolwiek mu dać jeść, nawet to, co lubi, a niekoniecznie jest zdrowe.

Przepisała Ventolin w sprayu, flixotide w sprayu, syrop erdomed na kaszel, bo okropnie kaszle , no i musieliśmy kupić tubę i nauczyć go,żeby wdychał wziewki.

Zapytała, czy mamy w domu pulskosymetr i żeby mu mierzyć co 2-3 godziny saturację.

Powiedziała, że jeżeli by się pogorszyło,to natychmiast na szpital, jak będzie ok to za kilka dni do kontroli.


Po południu poczuł się już dużo lepiej, temperatura w końcu spadła poniżej 39 i chciał pokolorować kwiatki, więc poszliśmy do biurka, ale szybko się zmęczył i po 20 minutach stwierdził, że idzie spać.

Mam nadzieję, że będzie miał lepszą noc niż ostatnio.

środa, 24 maja 2023

Rozczarowująca wizyta u pediatry

 

Jak widać, taka była noc, mimo podawania na zmianę ibuprofenu i paracetamolu, temperatura nie chciała spaść poniżej 39, więc z samego rana dzwoniłam do przychodni.




Próbowałam się dodzwonić,ale.ustawiony telefon, że od razu rozłączał.
W końcu powiedziałam J, żeby podjechał do przychodni, bo to nic z tego nie będzie.
Pojechał i wrócił z wieścią, że w naszej przychodni jak do poniedziałek pediatry nie ma.
Szkoda, że Matiemu nie przetłumaczyłam, żeby w inny dzień się rozchorował (sarkazm)ale zgodziła się nas przyjąć Pani doktor w innej przychodni.
Myślę sobie ok, ona tam zawsze ostrożna, nawet jak kiedyś trafiłam do niej z Matim z bólem kolana, to nie chciała go zobaczyć,zanim nie zrobimy testów.
Myślę sobie zrobi badania, będzie konkretnie.
Zbadała go, coś tam furczy,ale może to od alergii, no to mówię, że na alergię mi się skończyły leki, no to ,żebym w aptece kupiła ectodose do inhalacji i może to wirus od żołądka, bo teraz panuje.
Dawać elektrolity, jakąś herbatkę na żołądek, probiotyki i zbijać gorączkę.
Jak powiedziałam, ze nic nie działa na tą gorączkę, to przepisała syrop Kidofen i jeżeli nie przejdzie do 3 dni, to pokazać go do kontroli.
 

Herbatki oczywiście nie chciał pić, a probiotyków nawet w formie misio tabletek nie chciał, ciągle mówił, że coś go boli i co chwila spał.

Niewiele jadł, wmuszałam aby w niego, aby po łyku cokolwiek pił.

Nawet mu kupiłam jego ulubiony water i colę, miał też suchary i paluszki, ale bardzo niewiele jadł.

Tak mi szkoda, kiedy dzieci chorują, a człowiek w takich chwilach jest bezradny i nie może nic poradzić, ani dziecku pomóc.

Więc postanowiłam, że zapiszę go do naszej pediatry do kontroli.


czwartek, 5 stycznia 2023

Ciężki początek nowego roku

 Rok zaczął się z przytupem, myślałam, że w ubiegłym roku wyczerpaliśmy limit chorób, ale chyba nie.

W Sylwestra Mati zaczął okropnie furczeć i miał gorączkę.

Jak przechodziła mu gorączka, normalnie bawił się, grał. Gdy tylko gorączka rosła płakał, że go nóżki i głowa boli.

Niestety jak zwykle nie można się było dostać do lekarza.

Więc 2 stycznia Jacek z rana podjechał do przychodni, żeby zapisać młodego, bo telefon do przychodni jak zwykle nie odpowiadał.

Podjechaliśmy, pediatra go zbadała, zapisała 2 leki do inhalacji i powiedziała, że może to być grypa, żebym kupiła i zrobiła testy.

Jak widać,w zasadzie od razu Matiemu wyszła grypa typu A, więc zadzwoniłam do przychodni i Pani doktor zapisała lek przeciw grypie i kazała jak najszybciej go podać, żeby nie było powikłań.
Ciężko było Matiego przekonać,do wzięcia leku, bo musiałam mu wysypywać proszek z kapsułki.
A proszek okropnie gorzki,ale udało się Angeli przekonać go i podać.
Po inhalacjach najpierw kaszel się bardziej nasila,a potem stopniowo wycisza.
Niestety prawie nic Mati nie je, a ja go nie zmuszam,za to pilnuję go,aby pił.
Nawet chociaż łyczek co kilka minut, żeby się nie odwodnił.
Jest osłabiony i senny, a nóżki go okropnie bolą, aż płacze i nie może chodzić. Jak gdzieś chce być to musimy go nosić,bo nie ma siły.
Dopiero Ibuprom mu trochę przynosi ulgę.
Tak mi go szkoda i chciałabym,aby leki przyniosły ulgę i żeby tak nie cierpiał.
Nie lubię jak dzieci chorują, człowiek się czuje wtedy taki bezradny.

środa, 25 maja 2022

Zmiana alergologa

 Dawno tutaj nie pisałam,ale czas najwyższy to zmienić.

Jeżeli chodzi o zdrowie Matiego,to na przełomie sierpnia/ września zaczął mi chorować.

Wszystko zbiegło się w czasie i przeprowadzka,remont, pójście do przedszkola.

Pamiętam, że ze starszymi dziećmi po wysłaniu ich do przedszkola też ich odporność się budowała i więcej chorowali.

Jednak odnoszę wrażenie, że te dzieci, które zmuszone były siedzieć w 2020 w domu, a place zabaw były zamknięte przez wiele miesięcy,bo zarażają, mają przez to słabszą odporność.

I tak po 3 tygodniach od początku roku przedszkolnego Mati zaczął chorować.

2 tygodnie w domu, tydzień w przedszkolu, a to zapalenie gardła,to oskrzela,ale najczęściej sam katar, a z tego kaszel.

W końcu pediatra zasugerowała, że to może alergia,tym bardziej, że inhalacje zawsze działały.

Dostaliśmy skierowanie do alergologa, w miarę szybko udało nam się dostać.

Doktor zleciła badania z krwi, odczekaliśmy 2 tygodnie na wynik.

Nic nie wyszło na tych badaniach, a Pani doktor stwierdziła, że innych nie ma sensu robić zakończyła leczenie 🤷

A problem został, więc pediatra powiedziała, że chorować może od przerośniętego migdałka, ale ona bardziej obstawia alergię.

Dostaliśmy nowe skierowanie i poszliśmy do zupełnie innej przychodni.

Pani doktor go osłuchała, dokładnie przebadała i zrobiła pierwszy pakiet testów.

Co prawda daliśmy mu komórkę, żeby oglądał bajkę,ale dzięki temu spokojnie posiedział 15 minut.
Na 9 alergenów wyszła mu lekka alergia na pleśń,przy kolejnej wizycie będzie pakiet pleśni robiony, żeby zobaczyć,czy na inne rodzaje ma alergię.
Dostał 2 leki wziewne i kolejna wizyta w lipcu.
Pani nam powiedziała, że nawet jakby nic nie wyszło,to dobrze jest pokazać dziećmi,co 3 m-ce,bo może nie mieć alergii teraz, a za jakiś czas może to się zmienić.



piątek, 27 września 2019

Inhalacje - o czym warto pamiętać?

Na wstępie Was przepraszam za moje milczenie, ale dopadło nas przeziębienie.
Przy tej okazji chciałam się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami.
Jako, że od wielu lat jestem Mamą alergików chcąc nie chcąc musiałam się troszkę doszkolić w tym temacie.
Pamiętam czas, kiedy wypożyczałam inhalator z apteki, bo dzieci miały tzw. "wziewki" zapisane.
W końcu dorobiłam się swojego inhalatora, ale dopiero jak starszy syn  z silną alergią trafił do szpitala okazało się, że niewiele wiem.
Przede wszystkim, jeżeli macie zapisane sterydy do inhalacji (berodual, pulmicort, budixon, benodil)
Czy też z innej grupy ventolin rozszerzające drogi oddechowe.
Nie będę Was zanudzać opisem dokładnym działania, ale chcę przede wszystkim uczulić, że jeżeli lekarz Wam te leki przepisze należy je stosować ściśle wg jego zaleceń.
Nie dzielić się z sąsiadką czy nie przerywać kuracji tylko dlatego, że jest lepiej.
Jak się zabrać do inhalacji?
O myciu rąk nie będę pisać, bo to się rozumie samo przez się.
Inhalator umyć wg instrukcji przed pierwszym użyciem.
Do pojemnika dajemy najpierw steryd wg zalecenia, następnie odpowiednią ilość soli fizjologicznej.
Zakręcamy pojemnik i dołączamy maseczkę.
Dziecko albo sadzamy, albo w pozycji pół siedzącej trzymamy i maseczkę trzymamy tak, aby nos i buzia były zakryte.
Włączamy inhalator i inhalacje robimy dopóki unosi się tzw"dymek"i słychać charakterystyczne syczenie.
Nie powinno się robić inhalacji podczas snu, ponieważ dziecko wtedy inaczej oddycha i lek może nie dostać się, tam gdzie powinien.
Choć rozumiem, że czasem inaczej po prostu się nie da.

Po inhalacji dobrze jest dziecko oklepać na kolanie, aby co ma spłynąć to spłynęło, a jeżeli coś się odrywa to łatwiej będzie to wykaszleć. 
Starsze dziecko można oklepać prosząc aby leżało na brzuchu w łóżku, dobrze, jak głowa jest trochę niżej. 

Po podaniu sterydów zaleca się przepłukanie buzi wodą i jeżeli dziecko ma ząbki, umycie ich.
Zapobiegnie to powstawaniu aft w jamie ustnej i ochroni szkliwo (sterydy mogą je uszkodzić).


A teraz chciałam Wam napisać kilka słów o soli fizjologicznej.
Można z niej robić inhalacje nawet malutkim niemowlakom, kobietom w ciąży też polecam.
Najczęściej stosujemy inhalacje z roztworu 0,9 % soli fizjologicznej.
Są też mocniejsze roztwory soli, nebu dose to roztwór hipertoniczny, natomiast nebu dose hialuronic zawiera też kwas hialuronowy i działa nawilżająco na śluzówki.
Jest też ectodose roztwór soli zawierający ektin, który wspomaga walkę z alergią.

Należy też pamiętać o tym, żeby w miarę zużycia wymieniać filtry w inhalatorach, a przynajmniej raz na pół roku należy wymienić dozownik do leków/soli.
Można go kupić w sklepie medycznym.

Inną grupą są olejki eteryczne, ale je stosuje sporadycznie,bo niektóre z nich mogą uczulić.
Poza  tym większość inhalatorów się do tego nie nadaje.
Mogą się zapchać olejkami, a gwarancja tego nie obejmuje.

Lepiej w małym naczyniu nalać troszkę gorącej wody i wkroplić kilka kropli olejków i i oczywiście postawić wysoko, poza zasięgiem małych rączek.

Sezon na przeziębienia rozpoczęty, warto więc włączyć inhalacje jak tylko zauważymy początek choroby/przeziębienia.

Jeżeli chcecie podobne posty, to napiszcie w komentarzu na blogu.




Dzień otwarty w szkole podstawowej

 Wczoraj byliśmy na dniu otwartym w szkole podstawowej,w której Mati chciałby się uczyć. Przywitała nas wesoła kadra i słynna sówka, Mati do...