Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basen. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lipca 2024

Na basenie

 W końcu się zebraliśmy i pojechaliśmy na basen.

Mati oczywiście w swoim żywiole,szalał,chlapał,choć też i jego ciągle ktoś chlapał.

Druga pływalnia odkryta jest zamknięta i na tym basenie jest po prostu oblężenie.

Dorośli niestety głównie mogli chodzić lub stać w basenie,bo było tyle ludzi, że pływać się nie dało.

W dodatku mimo smarowania się kilkakrotnie kremem z filtrem, wszystkich nas słonko przypiekło.








Kiedy śmieje się dziecko,śmieje się cały świat.


środa, 31 stycznia 2024

Wreszcie poszliśmy na basen

 Od kilku dni u nas ferie, pogoda kiepska,leje i wieje, Mati nadal ma przytkany nos,ale kataru,ani kaszlu nie ma,więc postanowiliśmy pójść na basen.

Ostatnio byliśmy w wakacje,bo jak nie przeziębienie, to katar lub kaszel.

Mati wyszalał się na całego, oczywiście nas chlapał, wreszcie na tyle wyluzował, że położył się na plecach i dał się unosić na powierzchni.







Mimo tego, że byliśmy ponad półtorej godziny,Mati nie chciał wychodzić z wody i jak powiedziałam, że musimy już iść,to był zły.

sobota, 28 stycznia 2023

Na basenie

 Przez te ciągłe choroby, przeziębienia, alergie i inne, to w zasadzie od wakacji nie byliśmy na basenie.

Choć Mati nie bardzo chciał iść na basen, bo koniecznie chciał oglądać TV, ale obiecałam mu, że pojedziemy uberem.

Szczerze mówiąc,to zapomnieliśmy koła na basen, o czym przypomnieliśmy sobie w drodze. Na szczęście na miejscu okazało się, że jakieś dziecko zostawiło i możemy sobie pożyczyć różowego flaminga.

Mati go wypatrzył i jak Pani ratownik się zgodziła był w siódmy niebie.




Mati skakał do basenu, trochę się wygłupialiśmy, szaleliśmy, jedyny minus,to, że przygotowanie się do wejścia do wody zajęło nam 20 minut, więc w sumie w wodzie byliśmy niewiele ponad  pół godziny,bo musieliśmy wyjść,żeby zdążyć się wykąpać i ogarnąć, aby nie przekroczyć limitu godzinnego.
Synkowi się tak spodobało, że cały kolejny dzień mnie męczył o pójście na basen.
I kolejny raz poszliśmy w sobotę, tym razem było mniej ludzi, nie chłopaki tak, a co najważniejsze, mieliśmy swoje własne koło do pływania 🙂


Nauczeni poprzednim doświadczeniem, przed wejściem za bramkę zmieniliśmy buty i zdjęliśmy kurtki , aby było szybciej.
Tym razem przygotowanie do wejścia do wody zajęło nam 8 minut, więc mieliśmy więcej czasu na szaleństwa.
Skorzystałam z znajdującego się tam jacuzzi i masażu wodnego kolana.
Po wyjściu z basenu i wysuszeniu włosów postanowiliśmy pojechać na jedzenie do Maka.
Tak więc Mati miał pełne atrakcji zakończenie ferii.


Także połowę soboty miał zajęte atrakcjami,a ja myślę nad tym,żeby regularnie chodzić z nim na basen,bo coraz lepiej sobie radzi.
A Wasze dzieci lubią basen?
Chodzicie?

czwartek, 25 czerwca 2020

Basen wreszcie otwarty

Tym razem mieliśmy długą, bo ponad 3 miesięczną przerwę w chodzeniu na basen.
Ostatnim razem byliśmy z Matim pod koniec lutego, potem nakręcona pandemia i zakaz wychodzenia z domu.
Wszyscy wiedzą jak było ciężko, dlatego kiedy zdejmowali kolejne obostrzenia, nie mogłam się doczekać, kiedy otworzą baseny.
Dlatego, gdy tylko otworzyli nasz aquapark wybrałam się z Darią i Mateuszkiem.
Ze względu na reżim sanitarny wejścia są tylko na 90 minut, potem trzeba wyjść na zewnątrz, bo jest półgodzinna dezynfekcja.
Nie wiem, czy później można drugi raz wejść, bo młody po 90 minutach był senny i zasnął w drodze powrotnej.
Niestety przez tyle miesięcy przerwy młody wiele zapomniał, nie ogarniał pływania i na początku w ogóle nie chciał wejść do wody.
Za to później i z Darią ze zjeżdżalni zjeżdżał i chlapał w basenie.
Nawet chciał iść na duży basen.








 Mam nadzieję, że w te wakacje pomimo tego reżimu i obostrzeń, jeszcze wybierzemy się na basen.
A Wy chodzicie na basen?
Wasze dzieci lubią się pluskać?


niedziela, 24 listopada 2019

Na basenie po przerwie


W piątek wreszcie się wybraliśmy z Mateo na basen kryty.
Miał przerwę w chodzeniu na basen.
Ostatnio z nim byliśmy na basenie otwartym pod koniec wakacji.
Był trochę zdziwiony, bo w zamkniętym pomieszczeniu inaczej się głos roznosi i szum wody był intensywny.
Musieliśmy go od nowa przyzwyczajać.
Najbardziej mu się podobało chlapanie wodą na brzegu i skoki z brzegu do wody, wprost w mamy ramiona.














Troszkę też trenował unoszenie się na desce z asekuracją.



Zanim się wysuszyłam chłopaki pospacerowali.

A w drodze powrotnej zasnął i spał ponad 3 godziny.

Dzień otwarty w szkole podstawowej

 Wczoraj byliśmy na dniu otwartym w szkole podstawowej,w której Mati chciałby się uczyć. Przywitała nas wesoła kadra i słynna sówka, Mati do...